Marvin zabrał mnie na starą ulicę. Cała ulica była wypełniona straganami na świeżym powietrzu. Nocny targ mógł trwać do drugiej, trzeciej nad ranem. Dopóki w sklepie byli klienci, był otwarty aż do świtu. Z pewnością nie było tu scen, w których ludzi wyganiano o odpowiedniej porze.
Kiedyś często przychodziłyśmy tu z Angelą, gdy chodziłyśmy do szkoły.
Jednak Angela nie chciała tu przychodzić, odkąd






