Okazało się, że gościem była Leah, ósma córka rodziny Herrera. Nawet nie zadała sobie trudu, żeby wczoraj pojawić się na rodzinnym obiedzie.
Leah wcale nie wyglądała na szczęśliwą. Wręcz przeciwnie, jej poziom agresji był niebezpiecznie wysoki. Nic dziwnego, że Hector chciał, żebym poszła na górę i jej unikała.
Ale jaki był sens się ukrywać? Nie była kimś, kogo można było łatwo uniknąć.
Słyszał






