Bez wahania, poszłam za Lawrencem prosto z powrotem do posiadłości Herrerów.
Gdy tylko przekroczyłam próg, zobaczyłam Leę stojącą żałośnie obok Leny, a służąca ostrożnie przykładała jej lód do twarzy. Efekt jednak wydawał się minimalny; twarz Lei była nadal opuchnięta i posiniaczona, a widok był nieco przerażający.
Zaskoczyło mnie to, że Lea faktycznie poszła do posiadłości Herrerów, żeby poskar






