Ivan nigdy nie zniknąłby bez powodu. Nawet gdyby chciał odejść, zostawiłby przynajmniej notatkę.
Szybko wystukałam wiadomość do Marvina: [Wyślij ludzi, żeby go znaleźli. Żywego lub martwego, musimy go zobaczyć.]
Gdy tylko wysłałam wiadomość, wszelkie ślady senności zniknęły. Usiadłam prosto, odchrząknęłam i wbiłam wzrok w Alexa. Właśnie miałam zapytać o rodzinę Ivana, kiedy nagle zadzwonił telefon






