Odetchnęłam z ulgą, wychodząc z prywatnego pokoju. Kiedy dotarłam z menadżerem restauracji do salonu VIP, usłyszałam za sobą głos Sophiny.
Zanim zdążyłam zareagować, Sophina mnie objęła. "Pani Herrera, wszystko w porządku?" W jej głosie słychać było lekkie łkanie, gdy mierzyła mnie od stóp do głów.
Poczułam lekkie dławienie w piersi. Wyraz jej oczu i jej zachowanie tak bardzo przypominały mi tę






