Kiedy wróciłam do hotelu Seastar, na twarzy Sophiny pojawił się niepokój. "Laurel, gdzie byłaś?"
Widząc jej nerwowy wyraz, zastanawiałam się, czy nie pomyślała, że poszłam kogoś przyłapać na gorącym uczynku.
"Czy nie mówiłam ci, że poszłam zjeść lunch z przyjacielem? Jadłaś już?" zapytałam.
Sophina szybko pokiwała głową. "Pani Anthony zabrała mnie na posiłek. A tak przy okazji, kupiłam ci kawę






