– Laurel, naprawdę myślisz, że Alex poślubił cię z miłości? – Rosemary siedziała naprzeciwko mnie. Jej głos był szorstki, ale wciąż ociekał sarkazmem i pogardą.
Odwróciłam się, by spojrzeć na Rosemary, która siedziała na łóżku z wyczerpanym wyrazem twarzy, ubrana w niebieską szpitalną koszulę w paski. Uśmiechnęłam się do niej.
– Wiem, że mnie nie kocha, i co z tego? – odpowiedziałam powoli i spo






