Nie wiedziałam dlaczego, ale kiedy zobaczyłam, jak Alex wpatruje się we mnie swoimi ciemnymi oczami, serce zaczęło mi walić jak szalone.
Ciężki, niewytłumaczalny strach obciążył moją pierś.
Wymusiłam uśmiech i powiedziałam nieco szorstkim tonem: "Już ci mówiłam, Alex, ale mi nie wierzysz. W takim razie po co pytasz? Idź zapytaj swoją ukochaną Helenę."
Tego starego lisa trzeba wywieść w pole; musi






