Usłyszawszy, że wyszedł, odetchnęłam z ulgą. Dopiero wtedy poczułam, że plecy mam wilgotne od potu.
Z drugiej strony, widok wściekłego i poirytowanego Alexa był całkiem zabawny.
Skoro tak się wściekł, to Helena musiała nieźle oberwać od rodziny Herrera.
Inaczej nie wyjechałby tak nagle.
Myślała, że Alex ją popiera, ale nie miała pojęcia, że rodzina Herrera to tylko mój sprytny pionek.
Gdyby nie za






