Słowa Gideona wstrząsnęły mną, ale zachowałam kamienną twarz.
Może nigdy do końca nie pojęłam, jakim człowiekiem był Alex.
– Więc myślisz, że wyszłam za niego tylko po to, żeby dopiec Austinowi? – Uniosłam wzrok, napotykając spojrzenie Gideona, z lodowatym uśmieszkiem na ustach.
– Czyż nie o to chodziło? – Gideon zmierzył mnie ostrym spojrzeniem, po czym z nonszalancją przeniósł wzrok gdzie indzie






