Pokręciłam głową, z ironicznym uśmiechem na ustach.
Alex nie dbał o moje uczucia. Nie było takiej opcji.
Gdyby mu zależało, nie zmuszałby mnie do przeprosin Heleny, nie próbując nawet dociec prawdy.
Oczywiście, nie byłam bez winy.
Nigdy nie powinnam jej wpuścić. Wtedy nic z tego by się nie wydarzyło.
Sophina spuściła wzrok, delikatnie przygryzając wargę. W jej oczach malował się smutek, kiedy mnie






