W tym momencie Helena nagle zaczęła gwałtownie łapać powietrze, jakby się dusiła. Kąciki jej oczu zapłonęły czerwienią, a spod warstwy opanowania, w ostrym świetle reflektorów, przebijała kruchość.
Podniosła wzrok, a w jej oczach tańczyły łzy. Na delikatnej twarzy malował się strach, ale wiedziała, że musi grać dalej. "Zawsze byłam chorowita, a teraz w internecie piszą, że symuluję. Przecież mam n






