Helena przeprosiła mnie przez łzy. – Pani Herrero, tak mi przykro. To wszystko moja wina. Ja... zawsze traktowałam Alexa jak brata. Nigdy nie pomyślałam, że mogłabym zniszczyć wasz związek.
Patrząc na zapłakaną Helenę, ktoś postronny pomyślałby, że to ja ją skrzywdziłam.
Uśmiechnęłam się i spojrzałam na nią. – Panno Cole, proszę się tak nie denerwować. Wierzę, że nie chciała pani zniszczyć naszego






