– Mówiłeś, że wysłałeś ich na policję? Na który komisariat? – Alex zmierzył Damiana skomplikowanym spojrzeniem.
Damian sięgnął po wodę mineralną ze stołu. – Na komisariat w Nifelheim City, oczywiście. Ale to dość dziwne, żeby chuligani z Newton City zapuszczali się aż tutaj. Nie uważasz? – Upijając łyk, zerknął na stojącą z boku Helenę, która miała posępną minę.
Alex odwrócił się, podniósł telefon






