Uśmiechnęłam się i pokręciłam głową. "Ona się zgodzi. W końcu największe zagrożenie zniknęło."
Sophina, lekko oszołomiona, zapytała zdezorientowana: "Karolina zawsze przecież nie znosiła Heleny. A ta kwota nie jest mała! No i Helena udaje chorą, Herrera co miesiąc sypie jej kasą, a ona nigdzie nie wychodzi. Gdzie się podziewają te pieniądze?"
"Na bieżące wydatki. Przez lata Jessica żyła w ukryciu,






