Spałam tej nocy wyjątkowo dobrze. Żadne koszmary już mnie nie nawiedziły. Rankiem obudziłam się skąpana w promieniach słońca, które przedzierały się przez okno, ogrzewając chłodną atmosferę sali.
Po porannej toalecie otworzyłam drzwi i wyszłam na korytarz.
Być może to efekt zbyt długiego snu, ale czułam każdy mięsień, każdą kość, jakby przygniatał je ogromny głaz. Ból przeszywał moje ciało przy ka






