Zamarłam na moment, widząc napiętą minę Sophiny. „Co z Kailyn?” – zapytałam z niepokojem.
Sophina szepnęła: „Zabrali Kailyn do szpitala. Mówili, że była w strasznym stanie, kiedy tam dotarła”.
Poczułam ukłucie w sercu na wspomnienie tego przeszywającego krzyku.
Sophina dodała: „Służąca, która się nią opiekowała, pojechała z nią i jeszcze nie wróciła”.
„Jesteś pewna?” – zapytałam z niedowierzaniem.






