Nie miałam najmniejszego zamiaru zakłócać spokoju tej dwójce na sali.
A jednak, jak spod ziemi, pojawili się Austin i Kailyn.
– Zazdrość cię zżera? – zapytała Kailyn z uśmieszkiem.
– Alex ma gościa, nie chcę im przeszkadzać.
Kailyn aż zamarła, widząc, że wcale nie wpadłam w szał na widok Alexa.
Wtedy Austin, stojący za Kailyn, spojrzał na mnie ze współczuciem. Zmarszczył brwi i wyjaśnił: – To pann






