Po wyjściu Jaydena poczułam się jak szmaciana lalka, cała energia ze mnie uleciała. Wypuściłam powietrze z płuc, a napięcie wreszcie opuściło moje ciało. Opadłam na biurko, bezwładna i ociężała.
Kac po wczorajszej imprezie już i tak dawał mi się we znaki, a niespodziewana wizyta Jaydena dobiła mnie resztkami sił. Czułam się doszczętnie wyczerpana.
Próbowałam się skupić, ale myśli uparcie krążyły w






