Samantha chyba zrozumiała, że nagłe rzucenie słuchawką nie było najlepszym pomysłem, więc oddzwoniła. Tym razem w jej głosie pobrzmiewała nuta rozbawienia.
Może w jej mniemaniu Alex całkowicie stracił do mnie wiarę i dlatego przeniósł się do Chapney Mansion.
Prychnęłam chłodno i powiedziałam: – To sprawa między mną a moim mężem. Nie wydaje mi się, żeby to ciebie dotyczyło. Poza tym odbieranie cudz






