Popołudniowe słońce wlewało się przez ogromne okna sali balowej, malując złote plamy na podłodze, lecz nie zdołało przegnać lodowatego mroku, który zagnieździł się w moim sercu.
Spojrzenie Alexa przeszywał lodowaty smutek, niczym niewidzialna sieć, która mnie oplatała. W zgiełku rozmów czułam się, jakbym tonęła w bezgłośnej otchłani. Rozdarta wewnętrznie, z sercem przepełnionym niewypowiedzianą wa






