Zimowy poranek w Nifelheim City kąsał mrozem, a wiatr smagał ulice niczym brzytwa.
Alfie zatrzymał się przed wejściem swoim czarnym jeepem i wysiadł, prezentując się jako wysoki, budzący respekt mężczyzna. Choć nie miał na sobie munduru, jego naturalna aura prawości pozostała niezachwiana.
Miał około dwudziestu ośmiu lat, atletyczną sylwetkę i szerokie ramiona, emanując pewnością siebie. Jego prze






