– „W porządku.” Wzięłam głęboki oddech, z trudem tłumiąc wzburzone emocje. Starałam się zachować spokój i opanowanie, podnosząc wzrok na Cassidy.
Jej brwi lekko się zmarszczyły, tworząc drobną bruzdę. Zwykle pełne życia oczy teraz wyrażały zakłopotanie i niepewność. Chciała coś powiedzieć, ale po chwili wahania zamilkła.
Kilka sekund później ciszę przerwał jej cichy, lecz badawczy głos: – Laurel,






