"Pamiętałam, że żona Brady'ego jest lekarką." Obserwując uważnie Marvina, szukałam w jego wyrazie twarzy jakiejkolwiek reakcji. Po krótkiej chwili ciszy, dodałam: "Gdyby dziecko było naprawdę chore, czy matka, będąca lekarzem, tak szybko wzywałaby Brady'ego do domu?"
Twarz Marvina posępniała. Spojrzał mi prosto w oczy, a jego wzrok był przeszywający. "To jego syn. Czy to nie naturalne, że Brady ch






