– „Długopis?” – spytałam, marszcząc brwi w zdumieniu.
Długopis, ze wszystkich rzeczy? Co mogło być w nim takiego, że Alex posunąłby się do zgłoszenia jego kradzieży? Musiało się za tym kryć coś więcej.
Wbiłam wzrok w Alexa, próbując wyczytać coś z jego zmęczonej twarzy. – „Jaki długopis musi być, żebyś traktował to tak poważnie?” – zapytałam ostro.
Alex odwrócił wzrok, odchrząknął kilka razy, zani






