Leah zacisnęła zęby, mierząc mnie wzrokiem. W jej oczach płonął gniew.
Oddech miała płytki i urywany, zdradzający tłumioną wściekłość. Bez słowa rzuciła się na mnie i bez wahania wymierzyła mi policzek.
Wzięłam głęboki oddech. W moich oczach pojawił się błysk paniki. Mocno złapałam dłoń Leah.
Nasze ręce zawisły w bezruchu w powietrzu. Mrugnęłam i na moich ustach pojawił się lekceważący uśmiech. „L






