Zawahałam się chwilę, po czym zebrałam się w sobie i wyszeptałam cicho: "Zachary, ja też chcę z tobą zostać, ale mam tyle na głowie…"
"Ale nie martw się, będę cię często odwiedzać. Jak tylko skończę, zabiorę cię w mnóstwo fajnych miejsc."
Oczy Zachary'ego momentalnie zaczerwieniły się, a łzy napłynęły mu do oczu. Przygryzał wargę, z całych sił powstrzymując się od płaczu. Ścisnęło mnie w sercu na






