– Naprawdę? – Uniosłam głowę i spojrzałam na Yaegera. W moich oczach przemknął cień ledwo dostrzegalnej czujności, a dłonie mimowolnie zacisnęły się na skraju sukienki. – Jesteś wyjątkowo dobrze poinformowany.
W chłodnych oczach Yaegera pojawił się nikły uśmiech. W blasku światła wydawał się wręcz hipnotyzujący.
Lekko przechylił głowę, nonszalancko wsunął dłonie do kieszeni i oparł się o ścianę wi






