Byłam tak wściekła, że nie chciało mi się dłużej ciągnąć tej bezsensownej rozmowy z Yaegerem.
Zmarszczył brwi, a w jego oczach malowało się zniecierpliwienie. Machnęłam gwałtownie ręką i odwróciłam się, żeby go odepchnąć.
Wiedziałam doskonale, że nie użyłam dużej siły, ale on zachwiał się, jakby uderzyła w niego jakaś potężna fala, i cofnął o spory krok. Niemal stracił równowagę i runął na ziemię.






