– Dziesięć milionów dolarów? Chodzi o Rosemary. Jak to możliwe, że tylko dziesięć milionów? – dumałam w oszołomieniu.
Alex uniósł dłoń i zmarszczył skórę między brwiami. Wyglądał na wyczerpanego.
– Nie wezwałeś policji? – zapytałam z lodowatym spokojem.
Alex skrzywił się w niezręcznym uśmiechu. – Myślisz, że wezwanie policji cokolwiek tu zmieni?
Wzruszyłam ramionami i uśmiechnęłam się. Alex miał r






