Mam zamknięte oczy.
Czuję, jakby były sklejone, jakby ich otwarcie miało kosztować zbyt wiele energii albo zaprosić do środka zbyt dużo światła. W głowie pulsuje mi tępy ból, promieniujący tuż nad skronią i owijający się wokół tyłu czaszki jak imadło. Bok też mnie boli – tępo, jak obite owoce. Udo, żebra, ramię. Nic ostrego, nic złamanego… ale czuję się, jakbym spadła z nieba.
Próbuję oddychać rów






