Nie odzywa się przez długi czas.
Ja też nie.
Światła są przygaszone. Powietrze ostygło. Gdzieś w głębi korytarza pielęgniarka przejeżdża wózkiem, ale to tylko tło. Świat skurczył się do tego pokoju. Tego łóżka. *Niej*.
Leży nieruchomo, ledwo się porusza, ale czuję wibracje jej świadomości. Nawet nie muszę patrzeć. Wiem, że ona patrzy na mnie. Czuję to w napięciu jej dłoni przy mojej, w rytmie jej






