Śnieg chrzęści pod naszymi butami, gdy wracamy do głównego domu, z torbami Tylera przewieszonymi przez moje ramię. Zimne powietrze wyostrza zmysły, ale mój umysł wciąż jest zamglony wspomnieniem Penny na moich kolanach, jej ciepłego ciała, jej delikatnych oddechów. Tym, jak drżała w moich ramionach, gdy zaczęła mówić o ludziach, których straciłem, o bólu, który w sobie noszę, o bliznach, które ukr






