Las tętni chaosem. Buty skrzypią na oblodzonych ścieżkach, krzyki odbijają się echem od strzelistych sosen, ludzie potykają się i łapią nawzajem, ślizgając się na ukrytych płatach lodu. Przypomina to niezorganizowane stado jeleni przedzierające się przez poszycie, a ja myślę tylko o tym, że gdyby to była jedna z moich dawnych misji, byliby martwi w ciągu kilku sekund.
Obraz ten pojawia się w mojej






