Wciąż szczerzę się jak dziecko w Boże Narodzenie, gdy odwracam się do Ashera. Chcę mu jeszcze raz podziękować za znalezienie zajączka, za pociągnięcie mnie w śnieg, za to, że pozwolił mi przez chwilę poczuć się jak małe dziecko. Ale wtedy widzę jego twarz.
Uśmieszek zniknął. Jego oczy są ostrzejsze, szczęka zaciśnięta, mięśnie ramion spięte pod kurtką. Skanuje drzewa, jego wzrok przeskakuje na zie






