Pyta o niemożliwe, a ja przytulam ją mocniej.
Nie dlatego, że czuję ulgę, albo dlatego, że *chcę* odpowiedzieć na wszystko. Ale dlatego, że wiem, co będzie dalej. I jeśli ona zapyta – naprawdę zapyta – nie będę jej okłamywał. Nie mogę. Nie, jeśli ma być moja. Nie, jeśli chcę, żeby to przetrwało.
Jest przyciśnięta do mojej piersi, cicha, ciepła, kojąca. Wtedy jej oddech się urywa. Tylko krótki, zał






