Anna opowiada historię o jakiejś starszej pani w sklepie spożywczym, a ja nie mogę przestać obserwować Penny kątem oka.
Ona promienieje.
Może to łagodne oświetlenie tego miejsca, może to drugi kieliszek wina i piwo, na które zdecydowanie nie była przygotowana, ale jest zarumieniona, uśmiecha się szeroko, a jej oczy błyszczą. A ja po prostu tu siedzę, całkowicie przez nią rozbrojony.
Anna pochyla s






