Minęły cztery dni.
Cztery dni od Wigilii.
Cztery dni, odkąd Asher włożył mi w dłoń mały, złoty kluczyk i zmienił kierunek mojego życia.
Odkąd wdrapałam się na jego kolana i powiedziałam mu, że chcę z nim zamieszkać. Odkąd całował łzy z moich policzków i szeptał, że nigdy więcej nie spędzi nocy beze mnie. Odkąd położył mnie do łóżka i pokazywał mi – raz za razem – że jego miłość to nie tylko słowo.






