Budzę się w ciszy.
Przez sekundę zapominam, gdzie jestem. Obcy sufit, sposób, w jaki słońce sączy się wokół zasłon miękkimi, szarymi smugami. Wtedy uderza mnie to niczym cegła w piersi.
Łóżko Boomera.
Nie Ashera.
Ból w żebrach nie jest skutkiem urazu – wynika z nieobecności.
Wciąż mam na sobie te same ubrania co wczoraj w nocy. Rajstopy pod dresami, lekki sweter przylegający do skóry w miejscach,






