Nie powinienem tak na nią patrzeć.
Ale patrzę. Za każdym razem.
Nawet teraz, stojąc pod brzęczącymi świetlówkami w korytarzu studia, gdy jej policzki są zarumienione po próbie, a ten zwiewny kostium zsuwa się z jednego ramienia jak coś wyjętego ze snu – patrzę. Zawsze to robię.
Penny.
Nie ma znaczenia, że znam zasady. Nie ma znaczenia, że jest zakochana w kimś innym. Że nigdy nie przekroczyłbym te






