Nie wiem nawet, gdzie kończy się moje ciało, a zaczyna powietrze.
W sekundzie, gdy opadła kurtyna, wciąż czułam ciepło świateł pulsujące w moich żyłach. Moja klatka piersiowa unosi się i opada, jakbym właśnie przebiegła maraton – albo może jakbym właśnie dotknęła czegoś świętego.
Bo tak to czułam tam, na zewnątrz.
Świętość.
Śniłam o tym momencie, odkąd byłam małą dziewczynką, ledwo potrafiącą zawi






