Perspektywa Penelope
„Tatiano, proszę,” powiedział Edward, a panika w jego głosie była zbyt głośna, obie ręce uniesione, jakby mówił do dzikiego płomienia, który mógł w sekundę wszystko spalić.
Ale ona szybko odpowiedziała, pistolet drżał w jej dłoni. „Nawet nie waż się do mnie odzywać, Edwardzie.”
Jej oczy nie opuszczały moich.
Nawet z pistoletem wycelowanym we mnie, widziałam tylko ból.
Ten, któ






