Punkt widzenia Penelopy
Następnego ranka
Obudziłam się przed nim.
Gdy tylko poczułam jego zapach, zerwałam się na równe nogi.
Moja sukienka leżała na krześle. Buty na podłodze. Moje serce… wszędzie.
Powoli wstałam, czując lekką obolałość, ciepło i wibracje po wczorajszej nocy.
Nie, nie, nie.
Nie powinnam była tego robić.
Wczoraj wydawało się to takie właściwe, ale dziś rano…
Wydaje się to takie zł






