Perspektywa Penelopy
Ethan się nie poruszał, podobnie jak Edward.
Obaj mężczyźni wpatrywali się w siebie, jakby walczyli o mój honor na ringu bokserskim, a nie stali tuż obok mnie w mojej sali konferencyjnej.
Mojej sali konferencyjnej?
Cholera.
Spokojnie, Penelopo.
Nie daj się tak łatwo w to wciągnąć.
Nadal jesteś Barnesówną.
W myślach otrząsnęłam się z małej bitwy toczącej się w mojej głowie, a m






