Punkt widzenia Penelopy
Stałam zamarła, serce waliło mi tak głośno, że przysięgłabym, że je słyszy. Edward był w moim pokoju, stał zaledwie kilka kroków ode mnie. Nie zdążyłam nawet pisnąć słowa; byłam po prostu zszokowana i przerażona, że stoi tam, w moim pokoju, a jego oczy wwiercają się we mnie jak sztylety.
– A Tatiana? – zapytałam, drżąc.
– Pieprzyłaś się z nim?! – warknął wściekle, a jego oc






