Perspektywa Penelopy
Czułam, jakby żelazna pięść ściskała moje serce. Wspomnienia o Annie, zanim odeszła, zaczęły zalewać moje zmysły.
– Ty… naprawdę ją widziałaś?
Tatiana skinęła głową, a jej oczy zalśniły od powstrzymywanych łez. – Ledwo była przytomna, ale wiedziała, że tam jestem. Obiecałam jej, że się tobą zaopiekuję.
Wszystko runęło, jakby ktoś wyrwał mi podłogę spod nóg.
Zachwiałam się, prz






