Scarlett:
– Ostatnio wydajesz się poirytowana moją obecnością, Luno – powiedziała Delilah, przykuwając moją uwagę, gdy weszłam do kuchni. Jej oczy napotkały moje i uniosła brew. Wiedziałam, że na mnie czekała; ta kobieta nigdy nie wchodziła do kuchni.
– A ty wydajesz się znikać częściej, niż to konieczne. Zaczyna mnie zastanawiać przyczyna – odparłam, patrząc jej prosto w oczy. Skinęłam na chwilę






