Alexander:
– Alfo – odezwał się Dean, jeden z członków mojej watahy, przywołując mnie. Był jednym z Gamma, jednym z przywódców. Trenował nawet Omegi i był to jeden z powodów, dla których często znikał z pola widzenia.
Jego oczy spotkały się z moimi, a ja skinąłem głową pytająco, czekając na to, co ma mi do powiedzenia.
– Namierzyliśmy Vladimira – powiedział, zyskując teraz moją całkowitą uwagę. Po






