Słońce przesącza się przez szpitalne żaluzje, malując blade pasy na moim kocu. Nie śpię od kilku godzin, czekając, aż lekarz zakończy ostatnią rundę badań, abym w końcu mogła wrócić do domu. Minęły dwa dni i wreszcie nadszedł dzień wypisu.
Stolik przy łóżku jest zastawiony kartkami z życzeniami powrotu do zdrowia – niektóre są kolorowe i wesołe, inne proste, wypisane ręcznie. Przez wszystko, co si






