Szczerze mówiąc, nawet nie rozumiem, jak dałam radę z nią pracować przez te wszystkie lata. W dniu, w którym dowiedziałam się, że dołączy do mojego zespołu, wróciłam do domu, wypiłam dwie całe butelki wina i przeklinałam wszechświat za to, że tak paskudnie mnie urządził.
– Nie wspominając o tym, że zachowuje się naprawdę dziwnie i wygaduje niestworzone rzeczy – mówi cicho Brandon.
Puls mi przyspie






